postrzeganie rzeczywistości
Spostrzeżenie z ostatniej mediacji: Małżeństwo z 20 letnim stażem. Mediacja prowadzona w kwestii uregulowania głównie spraw okołorozwodowych, w tle pojawił się temat dorosłych już dzieci. Pani mówiąc o dzieciach używała określenia "nasze dzieci", Pan natomiast nie potrafił inaczej jak tylko "mój syn, moja córka"... Szanowni Państwo. Rozwód jest przykrą sprawą dla obydwu stron konfliktu. Nie ma wygranych, nie ma przegranych, są tylko poranione strony. Proszę pamiętać, że rozwodzą się dorosłe osoby będące w związku małżeńskim, a nie rodzice z dziećmi. Dzieci zawsze były i będą wspólne.