Mówię do Ciebie, więc będziesz mnie słuchała
Mówię Ci o tym, abyś zaoferowała mi ciepło. Żebyś zrozumiała, że przechodzę przez trudną chwilę teraz. Żebyś wiedziała, jak bardzo mnie to wkurza. Moja samotność sprawia, iż płaczę w ukrytych zakamarkach i przytulam się do poduszki w idealnie słoneczny dzień. Czy taki scenariusz nie byłby łatwiejszy?
Ale nie, trzeba krzyczeć, kłócić się, wymuszać i szantażować. Tylko mało kto rozumie że takim właśnie zachowaniem nie tylko nie uzyskamy zamierzonego rezultatu, a skutecznie odpychamy od siebie osobę na której przecież nam zależy.

Zacznijmy ze sobą rozmawiać. Może na początku będzie to nieudolne, jak dwoje ludzi rozmawiających w obcych dla siebie językach. Z czasem nasz przekaz stanie się coraz bardziej czytelny, przejrzysty, klarowny.
Tylko trzeba chcieć. Nie ma się co oszukiwać, od nic nierobienia nic się nie zmieni.

Komentarze